Cieszyńskie podziemia



Pomimo, że pod Cieszynem nie istnieje szczególnie silnie rozwinięta sieć podziemi czy coś na kształt "podziemnego miasta", jest kilka interesujących miejsc wartych eksploracji. W miarę możliwości umieszczane tu będą zdjęcia i opisy takich właśnie części "podziemnego Cieszyna". Spis treści:

Podziemia pod Parkiem Pokoju
Podziemia w okolicach ulicy Przykopa
Piwnice kamienicy przy ulicy Srebrnej 1


Cieszyńskie kopidoły

Zainteresowanie cieszyńskimi podziemiami przybrało na sile w roku 1969 po publikacji w Głosie Ziemi Cieszyńskiej artykułu "Czy pod Cieszynem istnieją lochy i podziemia?". Zaapelowano wówczas do mieszkańców o nadsyłanie informacji na temat lochów, a odpowiedź jaką uzyskano przeszła najśmielsze oczekiwania. Do redakcji zaczęły napływać listy od mieszkańców, które publikowano przez kolejne kilka miesięcy w rubryce "Szukamy śladów dawnego Cieszyna". Część z nich była konfabulacjami bądź zatartymi wspomnieniami okresu dziecięcego (np. opowieść o tunelu ze Wzgórza Zamkowego prowadzącego pod Olzą do Karwiny), ale wiele z nich wymagała dokładnego sprawdzenia. 6 maja 1969 zorganizowała się pod egidą Muzeum w Cieszynie grupa poszukiwaczy zwana potem "kopidołami". Rozpoczęli oni weryfikację zgromadzonych informacji i penetrację cieszyńskich podziemi. Pomimo trudności (brak sprzętu) grupa wkrótce zaczęła odnosić sukcesy. Podczas eksploracji podziemi w kościele św. Krzyża ekipa natrafiła na kafelki z wizerunkiem orła i datą 1648, ceramikę z XIII wieku i elementy skórzane, poza tym na terenie miasta odkryto wiele ciekawych studni oraz spenetrowano większość dostępnych wielopoziomowych piwnic. Poszukiwaniami objęto także Wzgórze Zamkowe oraz obszar browaru, jednak prac zaniechano ze względu na brak specjalistycznego sprzętu. Wkrótce działalnością "kopidołów" zainteresowały się władze, które w miarę możliwości pomagały ekipie, a ich działalność objęta została nadzorem archeologa. Działania grupy rejestrowane były kamerą filmową przez Emila Ferugę.

Wiele ciekawych lokalizacji nie zostało przez grupę spenetrowanych ze względu na brak specjalistycznego sprzętu. Może dziś warto zainteresować się cieszyńskimi podziemiami i uczynić z części atrakcję turystyczną?

Podziemia pod Parkiem Pokoju
Wejście zamykane klapą

Budowa posiadłości rodziny Larisch-Mönich na przełomie XVIII i XIX wieku obejmowała, prócz okazałej części nadziemnej, także konstrukcję części podziemnych. Spełniały one funkcje magazynów, głównie produktów spożywczych czy wina i wybudowane były często przy wykorzystaniu pozostałości dawnych średniowiecznych murów miejskich. Obecnie tylko jedna ich część udostępniana jest zwiedzającym - wejście do niej zlokalizowane jest na dziedzińcu Muzeum i odbywają się w niej wystawy czasowe. Druga nie posiada połączenia z pierwszą i ze względu na lokalizację i konstrukcję wejścia nie jest udostępniana zwiedzającym. Zasadnicza część wzmiankowanych podziemi umiejscowiona jest pod parkiem Pokoju, a dokładnie pod trawnikiem przy wejściu od ulicy Regera. Zbudowana została w miejscu dawnej fosy miejskiej prawdopodobnie po pożarze miasta, a w konstrukcji wykorzystano materiał z dawnych murów miejskich. Pierwotnie znajdował się tu skład wina, w okresie okupacji zamieniony na zbiornik wody przeciwpożarowej - w tym celu pomieszczenie zostało częściowo wybetonowane. Okazało się jednak, że utworzony w ten sposób zbiornik przeciekał, a dalsze jego przeróbki zarzucono. Po wojnie nie był już w jakikolwiek sposób wykorzystywany.

Podziemia składają się z całkowicie wybetonowanego tunelu, obniżającej się części schodowej (nie wybetonowanej) oraz obszernej komory po lewej stronie, która została wybetonowana tylko do połowy. Wejście przykryte jest klapą. Do zejścia w głąb służą szczeble drabinki (wykonane podczas ostatniego remontu siedziby Muzeum), a następnie kilka stopni. Tunel prowadzący w głąb został całkowicie wybetonowany w okresie okupacji, posiada także rynienki odpływowe. Obudowa części schodowej została wykonana z kamienia i częściowo cegły. W suficie w obrębie części schodowej znajduje się otwór wentylacyjny oraz resztki instalacji oświetleniowej. Podobne dwa szyby wentylacyjne umieszczone są także w suficie komory. Korytarz części schodowej skręca w lewo, prowadząc do oddzielonej częściowo zburzonym murem sklepionej komory. Z sufitu komory zwisają stalaktyty - prawdopodbnie jedyne w Cieszynie. Podziemia oraz tunel bywają częściowo zalewane (ostatnio najprawdopodobniej w wyniku pęknięcia rury wodociągowej w okolicy), jednakże woda odpływa sama i nie jest potrzebne stosowanie pomp. Odpowiednia wentylacja powoduje, że wewnątrz powietrze jest świeże.
Drabinka w głąb

Wybetonowany tunel
Rynienka odpływowa
Przejście w część schodową

Pozostałości instalacji
Część schodowa
Otwór wentylacyjny

Fragment komory
Wnętrze komory


Podziemia w okolicach ul. Przykopa

Loch, do którego wejście zlokalizowane było naprzeciw budynku 16A przy ulicy Przykopa wzbudził zainteresowanie "kopidołów" w roku 1970. Z zebranych informacji wynikało, że posiada on prawdopodobnie połączenie z podziemiami Wzgórza Zamkowego (krążyła też opowieść o rzekomym połączeniu z dawnym browarem u wylotu ul. Fredry do Starego Targu). Początkowo dostępne było tylko jedno pomieszczenie o wymiarach ok. 3x4 metry, u którego końca (na wprost wejścia) znajdowało się przejście do korytarza prowadzącego prostopadle w stosunku do linii ulicy Przykopa. Dalszy odcinek był zasypany gruzem, więc ekipa podjęła próby wywiezienia go i dotarcia do dalszych części podziemi. Okazało się to trudne (fekalia, duża ilość gruzu), ale pozwoliło ustalić, że loch jest większy niż przypuszczano i posiada kilka obszernych komór. Prace przerwano jednak ze względu na piętrzące się problemy, a wejście do podziemnych pomieszczeń zamurowano. Widoczne było ono jako wnęka w murze oporowym przy ul. Przykopa.

Zamurowane wejście
Ogólny widok największej komory z posadzką brukowaną kamieniem rzecznym
Szyb wentylacyjny
Wejście do wnęki z naciekami

W ramach Budżetu Obywatelskiego Miasta Cieszyna na rok 2016 pojawił się projekt Cieszyńskie podziemia na start. Odgruzowanie podziemnego korytarza na ul. Przykopa, którego inicjatorem i autorem był Pan Wojciech Święs. Propozycja zyskała uznanie u władz miasta, a przede wszystkim mieszkańców, którzy oddali 2672 głosy za realizacją z funduszy miejskich (wnioskowano o 50000 złotych) właśnie tej propozycji. Rozpoczęto prace, których wykonanie na zlecenie Urzędu Miejskiego w Cieszynie podjęła się firma Mieczysława Białka. Nadór nad wykopaliskami przejęła Pani Zofia Jagosz-Zarzycka z Działu Archeologii Muzeum Śląska Cieszyńskiego. W toku działań odgruzowano obszerne sklepione pomieszczenie z posadzką brukowaną kamieniem rzecznym i rodzajem rynsztoku pośrodku, a w usuniętym materiale znaleziono wiele ciekawych artefaktów. Jak się okazało pomieszczenia posiadają kanał wentylacyjny, który udało się udrożnić (jego wyjście znajduje się w ogrodzie nad piwnicą). Ekipa dotarła do ściany, za którą znajduje się drugie, mniejsze pomieszczenie, z umieszczonym na pewnej wysokości niewielkim otworem w ścianie (prawdopodobnie wykutym przez "kopidołów" w latach 70.). Dokonano próby wejścia i sprawdzenia co znajduje się dalej i dotarto do nieregularnej wnęki, której sufit i ściany pokryte są nalotami tworzącymi ciekawe formy stalaktytów.
O formie udostępnienia obiektu zadecyduje Zastępca Burmistrza Miasta Pan Aleksander Cierniak.

Piwnice kamienicy przy ul. Srebrnej 1

Dwupoziomowe piwnice podzielone zostały na wiele mniejszych komórek przy pomocy ceglanych murków - obecnie służą mieszkańcom kamienicy. Pierwotnie jednak składały się z kilku dużych sklepionych pomieszczeń i powstały najprawdopodobniej wcześniej niż stojąca obecnie nad nimi kamienica. Część obudowy wykonana jest z kamienia, część z cegły; wiele miejsc zostało zamurowanych. Według informacji zebranych przez "kopidołów" miał tędy przebiegać jeden z korytarzy łączących systemu podziemi dookoła Rynku.

Wejście do piwnic
Drewniana obudowa
Zejście na niższy poziom

Jedno z podzielonych pomieszczeń
Szyb wentylacyjny
Najniższe pomieszczenie

Zaktualizowano 25 maja 2017 roku